o mnie

Witam

Od czasu gdy tylko sięgam pamięcią, wszystko w moim życiu związane było z istotą jaką jak PIES.

W dzieciństwie uczestnicząc w zabawach z rówieśnikami, zawsze odgrywałam rolę psa ...

Nie mając początkowo swojego czworonożnego przyjaciela, o którym marzyłam całym małym sercem, wyprowadzałam na spacery psy sąsiadów - o dziwo zawsze się godzili, może po prostu było im żal dziecka, które tak pragnęło mieć pupila o czochratym ciałku

Jest i zawsze było cos takiego w relacjach z tymi zwierzętami, czego nie umiem ująć werbalnie ,po prostu jakby telepatyczna więź , wzajemne zrozumienie , rozmowa bez słów , ogromna więź , uczucie tak różne od tego, które nazywamy interpersonalną więzią międzyludzką ....

Lubię wszystkie psiaki - kłapciate, szorstkowłose, o sierści jak jedwab, ze smutnymi z natury oczami, z rozdziawioną w zdumieniu mordką, z oczami o niebezpiecznych błyskach dystansu, który powoli, żmudnie trzeba pokonywać - jednak jest rasa, która bezwzględnie kilka lat temu podbiła moje serce -LABRADOR RETRIEVER.

Kocham je za ich przecudowna osobowość, za nieustanne pytanie w oczach – „co mogę dla Ciebie zrobić, żebyś była szczęśliwa”, za uśmiech uwięziony w każdej komórce ich ciała, który niczym wulkan wybucha, by zabić każdy ludzki smutek. Eksterierowo uwielbiam psy mocne, masywne , widok pięknego labradora raduje moje serce, pieści oko, ot zachwyt w czystej postaci

W 2010 roku założyłam swoją małą hodowlę Tęczowy Gaj. Nazwa oczywiście nawiązuje do symboliki Tęczy, prowadzącej do Psiego Raju, gdzie czeka na mnie wielu moich psich przyjaciół , którzy są i zawsze będą częścią mojego życia . Począwszy od bezdomnego a wielkiego przyjaciela Pikusia , którego jako dziecko tuliłam w mroźne wieczory na osiedlowej ławce, przez mojego pierwszego oficjalnego psa Larda , pierwszą Labradorkę Korunię ,Gabi , Rodisia i wiele maleństw , którym los zamknął drogę do szczęśliwej starości u mojego boku ....

„Matką Założycielką” mojej hodowli jest czekoladowa labradorka RASTI Zebra Satinka , najcudowniejsza suczka, jaka mógł mi dać los. W ślad za nią pojawiły się: ETRURIA Herbu Zadora zwana Elzunią , DAIQUIRI Zebra czyli Neleczka oraz wyhodowane przeze mnie MIRANA vel Karinka i MORTIS , FIRE N ICE PLAY MOR czyli Messi , córeczka mojej MIRANY -LUNA RAINBOW MOON oraz SUMMER -mój Miś - przytulas , kanapowiec oraz RIHANNA Sitkowski Bór, która w domu nosi pseudo Fifinka oraz od niedawna wspanialy Interchampion Banner`s Epoch JASPER , czyli Dżania :)

MIRANA I MORTIS to rodzeństwo, nadmienię że jestem bardzo dumna , gdyż oboje uzyskali w 2013 roku tytuły CHAMPION POLSKI , MIRANA sięgnęła wcześniej po laur MŁODZIEŻOWEGO CHAMPIONA POLSKI.

Staram się hodować w sposób odpowiedzialny, przemyślany, każdy miot jest wcześniej starannie zaplanowany , stawiam sobie za cel nie ilość ale jakość wychodzących z mojej hodowli szczeniąt. Poza tym kontakty, jakie nawiązuję z ludźmi poprzez psy są fantastyczne. Myślę ,że te wspaniałe zwierzęta zmieniają nas naprawdę na lepsze .Kontakt z nimi, opieka, ale niejednokrotnie też problemy powodują ,że jesteśmy niejako zmuszeni do refleksji, często przewartościowania wielu spraw. Staram się czynnie uczestniczyć w Wystawach Psów Rasowych , jest to dla mnie wielka frajda, a lokaty zajmowane przez moje psy są nagrodą za trudy i poświęcenie. Stanowią także niezwykłą sposobność do spotykania się z hodowcami i wymiany wzajemnych doświadczeń, pomnożenia radości i podzielenia hodowlanych trosk. . Priorytetem mojej przygody z hodowaniem jest dawanie szczęścia ludziom, w postaci cudownych psich przyjaciół. Cieszę się widząc łzy szczęścia przyszłego właściciela przy odbiorze szczeniaka , radość niosą mi maile i zdjęcia, jakie dostaję od ich nowych opiekunów.

 

A najcudowniejsze jest to ,że mam tak wspaniałe i kochane psy, ale uczuć jakimi je darzę, nie da się opisać słowami, którymi operuje ludzki język – zatem zamknę je w milczeniu, które zrozumieją wszyscy kochający te niezwykłe zwierzęta

To tyle "O mnie " ... ot PSIARA